Okładka książki Rybacy Chigozie Obioma
Książki

Myśli, które stają się potrzaskiem –
Chigozie Obioma „Rybacy”

Nie umiałam skończyć tej książki. Czytałam ją po trochu, kilka-, kilkanaście stron, które sprawiały, że czułam się emocjonalnie wyżęta do cna. Rybacy Chigozie Obioma to książka nie jest typową powieścią chrześcijańską, ale opowiada o pewnej ważnej rzeczy nieobcej również ludziom wierzącym – o tym, jak magiczne myślenie oraz wiara w zabobon wpływają na nasze życie i odbierają nam wolność.

Dopóki ojciec jest, wszystko jest w porządku. To prawda, że pan Agwu bywa surowy, a w swoim domu sprawuje rządy silnej ręki. Dla każdego z braci zaplanował już przyszłość i tylko malutkiej Nken się upiekło, bo jest dziewczyną. Jednak w pewien niedoskonały sposób ojciec bardzo kocha swoją rodzinę, a kiedy pracodawca przenosi go do innego miasta, oddalonego od Akure o kilkanaście godzin jazdy samochodem w życiu rodziny pojawia się pęknięcie. Przez małą szczelinę wślizgują się potwory.

Zanim jednak to się stanie bracia cieszą się niespodziewaną swobodą. Po szkole chodzą nad rzekę Olmi-Ali, żeby wraz z kolegami bawić się w rybaków. Kijanki w słoiku trzymane pod łóżkiem, „pieśń rybaków”, czyli autorska przeróbka chrześcijańskiego szlagieru nucona pod nosem w czasie lekcji. Wyprawy na ryby to ich tajemnica, bowiem rzeka cieszy się wyjątkowo złą sławą. Ponoć w mrocznych pogańskich czasach oddawano rzece cześć, ponoć znajdowano tutaj wyplute przez mętną wodę zmasakrowane zwłoki. Na jej brzegu można też natknąć się na tajemniczego włóczęgę Abule. Kim on jest? Nie wiadomo. Jedni mówią, że to po prostu chory psychicznie człowiek, inny  że to obdarzony nadnaturalną mocą prorok, którego opętał sam diabeł. Kto ma rację? I skąd Abule zna imię najstarszego z braci?

Słowa straszliwego proroctwa wykrzyczane przez obdartusa wgryzają się w duszę Akenne. Z magicznym myśleniem nie da dyskutować na racjonalne argumenty. Zasiany przez myśli lęk karmi się każdą zasłyszaną plotką potwierdzającą nadnaturalną moc proroka. Zabobon jest zazdrosny – będzie starał się wyprzeć rozum, relacje międzyludzkie oraz samego Boga. Jest jak pasożyt, który pożera od środka nosiciela, aż w końcu przejmuje nad nim kontrolę. Przerażone serce zaczyna dopatrywać się znaków, potwierdzających prawdziwość klątwy. Na nowo interpretuje wydarzenia z przeszłości, aby nagiąć je do jej narracji. Przepowiednia musi się wypełnić, a raczej – przepowiednię trzeba wypełnić.

Zmagania Akenne z klątwą oglądamy oczami jego młodszego brata Bena. Rybacy są bowiem bardzo piękną opowieścią o rodzinie i relacjach między rodzeństwem. Każdy z czterech braci dałby się zasiekać za tego drugiego. Spajają ich chwile triumfu, które przeszły do rodzinnej legendy oraz zwykła codzienna troska. Czy jednak miłość okaże się silniejsza od strachu?

Nigeria lat 90. to kraj pełen kontrastów: nadzieje na dobrobyt i pokój ścierają się z wieściami o kolejnych politycznych zamieszkach, chrześcijaństwo miesza się z pogaństwem, w innym języku rozmawia się przy rodzinnym stole, a w innym z obcymi. Ben snuje swoją opowieść, posługując się obrazami zwierząt i porównaniami do natury, co nadaje powieści niezapomniany klimat afrykańskiej legendy. Nigeryjska baśń uwodzi pięknem języka i głębią portretów jej bohaterów, co sprawia, że powieść Chigozie Obioma na długo pozostaje w pamięci.

Chigozie Obioma
Rybacy
Wydawnictwo Literackie 2015

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.