• Dlaczego nie nazywam siebie gejem - recenzja książki na blogu Po książkach do nieba
    Dla ducha,  Książki

    Homoseksualna (dez)orientacja,
    czyli Dlaczego nie nazywam siebie gejem Daniela C. Mattsona

    Dlaczego nie nazywam siebie gejem?  to świetna książka dla katolików w czasach zamętu, kiedy to pojawia się pokusa odrzucania nauczania Kościoła lub równie diabelska pokusa, aby osoby homoseksualne traktować jak wcielenie najgorszego zła. Jej autor Daniel Mattson przez lata angażował się aktywnie w związki homoseksualne. W pewnym momencie swoje życia nawrócił się i postanowił żyć w czystości oraz dzielić się z innymi świadectwem swojego życia. To właśnie świadectwo jest najmocniejszą częścią jego książki. Mattson przygląda się swojemu życiu pod kątem rozwoju własnej seksualności i wskazuje kolejne doświadczenia, które sprawiły, że zwrócił się w stronę mężczyzn. Autor uważa bowiem, że homoseksualistą człowiek się nie rodzi, ale homoseksualistą człowiek się staje, a jeszcze…

  • Duccio di Buoninsegna, "Powołanie apostołów Piotra i Andrzeja"
    Dla ducha

    Odpowiedź

    Katherina Dexel była córką amerykańskiego milionera. Gdy zbliżały się jej trzydzieste urodziny, w 1887 r. wybrała się w podróż po Europie, której finałem były odwiedziny u papieża Leona XIII. Nie miała to być jednak zwykła herbatka z papieżem zakończona wspólnym selfie i zapewnieniem, że będą o sobie pamiętać w modlitwie. Nie, nie. Katherina przyjechała do Ojca Świętego z interesem. Stany Zjednoczone końca XIX wieku nie były dobrym miejscem do życia dla „kolorowych”. Już jako nastolatka Katherina była niezwykle poruszona losem rdzennych i czarnoskórych mieszkańców  USA. Po śmierci ojca (który nawiasem mówiąc, był wielkim filantropem), wraz z siostrami, część spadku przekazała na Misję Św. Franciszka działającą w rezerwacie Indian w Południowej…

  • Biblia. Medytacja Słowa Bożego.
    Dla ducha

    Medytacja dla opornych

    Metoda wymyślona przez Siostry Jezusa Miłosiernego z Myśliborza i księdza Macieja Piotrowskiego z RRN na potrzeby rekolekcji dla młodzieży. Z powodzeniem mogą z niej korzystać osoby, które nigdy wcześniej nie praktykowały medytacji Pisma świętego lub próbowały, ale się zniechęciły, bo lectio divina, czy metoda sulpicjańska okazały się za trudne. Tak że tego – gimby to znajo i potrafio, nie bądźcie gorsi niż gimby – czytajcie Słowo Boże! O co chodzi? Aby jak najlepiej przeżyć spotkanie z Bogiem w Jego Słowie. W tym przeżyciu pomoże nam zaś niezwykły dar, który człowiek otrzymał od swojego Stwórcy  –  wyobraźnia. Na początek warto wybierać fragmenty z Ewangelii, które są jak najbardziej obrazowe, takie na podstawie…